tusz kalkograficzny

Tusz kalkograficzny do linorytu

Niedawno miałam okazję wypróbować tusz kalkograficzny. Za jego pomocą chciałam wykonać klasyczne linorytowe odbitki. Dzisiaj postaram się pokazać, co z tego wyszło.

Co to jest tusz kalkograficzny?

Na oficjalnej stronie internetowej producenta tuszu kalkograficznego (marka Renesans) znajduje się informacja, że jest to typ farby graficznej stworzonej na bazie oleju lnianego. Może się to wydać nieco zaskakujące, ponieważ słowo tusz z zasady nie jest wykorzystywane w stosunku do farb olejnych. Nawet słownikowa definicja określa tusz jako rodzaj farby wodnej (np. internetowy Słownik języka polskiego PWN). No, ale widocznie tusz kalkograficzny stanowi swego rodzaju wyjątek. Nie będę się czepiać. Ogólnie chodzi o to, że możliwe do uzyskania efekty wizualne raczej przypominają te charakterystyczne dla pigmentowych farb wodnych (tuszów), natomiast znacząco różnią się one  efektów uzyskiwanych za pomocą klasycznych farb olejnych.

tusz kalkograficzny renesans

Oprócz oleju lnianego w tuszu kalkograficznym znajdują się również barwidła. Są to substancje, które odpowiadają za kolorystykę danej farby. Niestety nie mam pojęcia z czego tak właściwie są one wytwarzane. Mogę jedynie przypuszczać, że są syntetyczne. Na opakowaniach moich farb nie ma na ten temat żadnej informacji. Również na stronie producenta nie potrafiłam się niczego dopatrzyć.

Tusz kalkograficzny a linoryt

tusz kalkograficzny do linorytu

Czy tusz kalkograficzny nadaje się do wykonywania linorytów? Według producenta tak. Według mnie nie. Renesans twierdzi, że tusz kalkograficzny jest farbą właściwą dla większości technik graficznych. Podkreśla, że wykorzystywać ją można do grafiki wklęsłej oraz wypukłej. Niestety moim zdaniem nie do końca tak jest.

Jeszcze na początku mojej przygody z grafiką artystyczną miałam okazję wykorzystywać tusz kalkograficzny w trakcie pracy nad akwafortą, akwatintą oraz suchą igłą. Są to trzy techniki graficzne określane jako wklęsłodruki. Pamiętam, że uzyskany efekt był bardzo zadowalający. To znaczy był taki sobie, ale wszelkie błędy i niedociągnięcia wynikały raczej z tego, że w tamtych czasach moje umiejętności warsztatowe były dalekie od doskonałości. Jednak sam tusz kalkograficzny spisywał się bardzo dobrze i nie mogłabym mieć do niego żadnych zastrzeżeń.

tusz linoryty

Niestety moje aktualne doświadczania związane z wykorzystywaniem tuszu kalkograficznego okazały się znacznie mniej zadowalające. Chociaż producent farby jednoznacznie stwierdził, że nadaje się ona do pracy w technikach wypukłych, to moim zdaniem tak nie jest. Być może w przypadku jakiś innych technik wypukłych tusz sprawdza się dobrze, jednak do klasycznego linorytu z pewnością się nie nadaje.

linoryt tusz próba

Przede wszystkim tusz kalkograficzny charakteryzuje się zbyt małą lepkością. W związku z tym nie da się go w odpowiedni sposób przenosić z wałka na matrycę linoleum, a następnie odbić na powierzchni papieru. Zresztą przyjrzyjcie się uważnie zdjęciom, które dołączyłam do wpisu. Widać na nich wyraźnie, że wykonane odbitki nie prezentuje się zbyt okazale. Problem ujawnia się przede wszystkim w sytuacjach, gdy z założenia farba miała w sposób równomierny pokryć nieco większą płaszczyznę. Pojawiały się nierówności i liczne niedobicia, a przez to grafika zaczynała sprawiać wrażenie niechlujnej i zwyczajnie nieudanej.

farba kalkograficzna

Przyznam szczerze, że nie do końca rozumiem, dlaczego producent określa tusz kalkograficzny, jako odpowiedni do technik wypukłych. Moim zdaniem jest to bardzo dobra farba, za pomocą której można uzyskać wiele atrakcyjnych efektów plastycznych. Niestety w przypadku linorytów zwyczajnie zawodzi. Znacznie lepiej sprawdzi się farba offsetowa, a nawet zwykłą malarska farba olejna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.