artysta i sztuka, Marcin Kołpanowicz

Orzeł w koronie

Artysta i sztuka  –  znacie to czasopismo? Ostatnio zwróciłam uwagę na opublikowany tam tekst Marcina Kołpanowicza. Rzecz dotyczy orła w koronie oraz autorskich do niego praw.

Okazuje się, że nasz ornitologiczny symbol narodowy posiada pewne hańbiące go detale. Między innymi brak jest krzyża. Polska bez symboliki odnoszącej się do katolicyzmu istnieć nie jest w stanie. Nasze godło będzie prawdziwie doskonałe dopiero wtedy, gdy na jego szczycie pojawi się szczerozłoty znak Chrystusowy. Samo odzyskanie przedwojennej korony to zbyt mało. Chociaż to właśnie na moment jej strącenia przez komunistyczne władze, chciałabym zwrócić waszą uwagę.

Czy da się złamać prawo, którego nie ma?

Wstrętni komuniści znieważyli naszego orzełka. Zhańbili go, pozbawili korony! Pan Kołpanowicz pisze tak:

Obecnie obowiązujący herb Polski stworzył w 1927 roku malarz i grafik profesor Zygmunt Kamiński (1888 – 1969). Przedwojenne godło przejął PRL, gwałcąc przy okazji prawa autorskie Kamińskiego i dokonując bezprawnej ingerencji w projekt przez usunięcie korony.

Ach te gwałty. Kiedyś to się działo!

Jak wam się wydaje, czy symbole narodowe stanowić mogą przedmiot prawa autorskiego? Przecież egzekwowanie takiego prawa byłoby na dłuższą metę zupełnie nierealne. Dlatego zapewniam was, że oskarżenie o łamanie autorskich praw w przypadku godła narodowego, jest zupełnie bezpodstawne. Już tłumaczę, skąd to wiem:

Polska Rzeczpospolita Ludowa istniała oficjalnie od roku 1952. W roku tym uchwalona została również ustawa o prawie autorskim. Jeden z jej fragmentów jasno wskazuje, że:

 Art. 5. Nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego:
[…]
 2) pisma i wzory, przeznaczone przez władze do powszechnej wiadomości,

Czy ma to jakiś związek z naszym orzełkiem? Jasne, że tak. Przecież jego szczegółowy wygląd został określony właśnie we wzorze przeznaczonym przez władze do powszechnej wiadomości. Wzór ten wchodził w skład Rozporządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 13 grudnia 1927 r. o godłach i barwach państwowych oraz o oznakach, chorągwiach i pieczęciach.

Właściwe to już chyba nie trzeba nic więcej tłumaczyć. Skoro projekt Godła Państwowego został opublikowany w formie wzoru, a tez zgodnie z ustawą nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego, to o żadnych naruszeniach, a tym bardziej gwałtach mowy być nie może.

Wygląd orła w koronie (lub też ptaszka bez nakrycia głowy) można było za czasów PRL modyfikować, bez obawy o naruszenie czyichkolwiek autorskich praw. Tak też zrobiono.

Zmieniono wygląd wzoru godła państwowego. Szczegółowo określał to chociażby Dekret z dnia 7 grudnia 1955 r. o godle i barwach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej oraz o pieczęciach państwowych. Dokument ten wprowadzał nowy wzór godła (oczywiście był to orzeł bez korony). Dodatkowo w treści dekretu znalazła się informacja o tym, że (Art. 14.) Tracą moc przepisy z dnia 13 grudnia 1927 r. o godłach i barwach państwowych oraz o oznakach i pieczęciach (Dz. U. z 1939 r. Nr 2, poz. 8).

I nie zrozumcie mnie źle. Nie jestem jakąś skretyniałą fanką komuny. Korona na orlim łebku też zupełnie mi nie przeszkadza. Uważam jednak, że wypowiadając się publicznie na temat łamania jakichkolwiek praw, należy robić to w sposób przemyślany i uczciwy. Pan Marcin Kołpanowicz prawdopodobnie użył po prostu zbyt daleko idącego skrótu myślowego. Głupi błąd i tyle.

No w każdym razie mam nadzieję, że udowodniłam, iż modyfikacje Godła Państwowego za czasów PRL zostały przeprowadzone zgodnie z obowiązującą literą prawa. Pan Zygmunt Kamiński (autor przedwojennej wersji projektu godła) z pewnością nie powinien czuć się wykorzystaną przez władze ofiarą.

Teks tworzyłam w oparciu o:

  • Dekret z dnia 7 grudnia 1955 r. o godle i barwach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej oraz o pieczęciach państwowych.
  • Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 13 grudnia 1927 r. o godłach i barwach państwowych oraz o oznakach, chorągwiach i pieczęciach.
  • Konstytucję Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z 22 lipca 1952.
  • Ustawę z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim.
  • Ponadto bezpośrednio odnosiłam się do artykułu Orzeł do Poprawki Marcina Kołpanowicza, który został opublikowany w 28. numerze czasopisma Artysta i sztuka.

Zobacz też wpis o śmierci biblioteki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.