książki

Cykl życia książki

Ostatnio dowiedziałam się, że w Polsce cykl życia książki szacowany jest na około trzy miesiące. Oznacza to, że nowo wydana pozycja ma tylko 90 dni na to, by znaleźć zainteresowanego sobą nabywcę. Jeśli się jej to nie uda, to najprawdopodobniej trafi na przemiał.

Pominę już nawet to, że zastosowane wyrażenie wydaje mi się dosyć kiepskie. Co to w ogóle ma być ten cykl życia? Książki nie należą do świata przyrody ożywionej, dlatego mówienie o ich życiu jest lekkim nonsensem. No, ale nieważne, taki zwrot w naszym języku się przyjął, więc nie będę się kłócić. Przeszkadza mi jednak, że ten cały cykl trwa tak bezsensownie krótko.

Czy naprawdę w naszym kraju wydawane są pozycje literackie tak bardzo mało uniwersalne, że już po trzech miesiącach zawarte w nich treści dezaktualizują się i przestają posiadać jakąkolwiek realną wartość?

Jak to dokładnie wygląda? Książka tuż po wydaniu trafia do księgarni. Jeśli wydawnictwo sypnie groszem, to znajdzie się dla niej miejsce na fajniejszej, łatwiejszej do dostrzeżenia półce. Za lepsze traktowanie trzeba płacić, wiadomo. W międzyczasie odbywać się będą różnego rodzaju działania promocyjne: spotkania autorskie, obecność na targach książki, konkursy dla czytelników i inne mniej lub bardziej wyszukane formy reklamy. Jednak już po kilku lub kilkunastu tygodniach sielanka się skończy. Niesprzedana partia towaru książek odesłana zostanie do dystrybutora lub wprost do wydawcy. Chyba nietrudno się domyślić, że zazwyczaj te zbędne resztki kierowane są później do utylizacji. Ewentualnie niechciane tytuły przejmują księgarskie outlety. Tam jeszcze chwilę potrwa życie książki.

Marnotrawstwo książek

Przecież nawet biorąc pod uwagę wyłącznie kwestie związane z troską o środowisko naturalne, zaistniała sytuacja powinna zostać uznana za oburzającą. W końcu doprowadza ona do tego, że praktycznie każdego dnia ogromna ilość papieru oraz farby drukarskiej jest niemal automatycznie uznawana za odpad. Wydawana jest cała masa książek, o których w zasadzie z góry wiadomo, że nigdy przez nikogo nie zostaną przeczytane.

Nie jestem w stanie pojąć przyczyn takiego marnotrawstwa. Pewnie czegoś nie rozumiem, ale moim zdaniem to się zwyczajnie nie opłaca. Produkowanie książki, której nikt nie kupi, za którą nikt nie zapłaci, jest z finansowego punktu widzenia totalnym bezsensem. A jednak wydawnictwa się na to decydują. Czemu?

Wydawanie książek to biznes jak każdy inny. Literatura literaturą, ale tak naprawdę liczy się zysk. Nie wierzę, że osoby zarządzające wydawnictwami są tępakami, którzy przez lekkomyślność i mnóstwo niedopatrzeń, doprowadzają do tego, że raz za razem niemal cała partia świeżo wydanych książek, trafia na przemiał. Im się to musi opłacać. Pewnie chodzi o to, że koszt wydania niepotrzebnej książki jest znacznie niższy niż ewentualne straty, mogące się pojawić, gdy nakład jakiegoś bestsellera będzie niedoszacowany.

Książki produktem czy dziełem kultury?

Z drugiej strony książka to nie tylko materiał, z którego została wykonana. Jest to przede wszystkim treść. Książka to świadectwo dorobku kulturowego naszej cywilizacji. Tworzenie książek, które już po trzech miesiącach od daty wydania trafiają na śmietnik, nie świadczy zbyt dobrze o nas jako o społeczeństwie. Pewnie teraz ktoś pomyśli, że skoro książka nie sprzedała się od razu, to znaczy, że jej treść nie była zbyt wartościowa. W związku z tym nie ma co żałować, że skończyła na śmietniku. Ja sama pewnie też bym tak uznała, gdyby nie te wspominane trzy miesiące.

I w sumie co mnie to obchodzi? Nie moja sprawa, nie moje książki. Tylko widząc bezsens całej tej sytuacji, jest mi zwyczajnie przykro. Nie zawsze uda się nam, niemal natychmiast docenić wartość nowo wydanej książki. Trzy miesiące dla nieco bardziej wymagającej literatury, to jest po prostu za mało.

I co jako czytelnicy możemy w takiej sytuacji zrobić? Właściwie niezbyt wiele. Może tylko warto sięgać częściej po lektury, które nie są nowościami.

Do napisania tekstu zainspirował mnie ten artykuł: https://www.granice.pl/publicystyka/tania-ksiazka-na-stos/1155/1

Przeczytajcie również o ilustracjach w książkach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.