kryzys twórczy, więc myślisz, że jesteś człowiekiem

Kryzys twórczy

A co jeśli nie znajdę pomysłu na kolejny tekst? Jak dotąd publikowałam wpisy na blogu w dosyć regularnych odstępach czasu. Postów pojawiało się co najmniej kilka w miesiącu. Ostatnio jednak nieco spowolniłam. Zwyczajnie czuję, że nie mam o czym pisać. Czy to oznacza, że dopadł mnie kryzys twórczy?

Lepiej milczeć niż głosić banały

Kryzys twórczy jest z zasady uznawany za doświadczenie negatywne. Profesjonalni artyści oraz osoby hobbystycznie zajmujące się pracami kreatywnymi, starają się nie dopuścić do pojawienia się w ich życiu tej nieplanowanej stagnacji. Czy jednak zawsze pojawiający się brak pomysłów i chwilowa niechęć do twórczego działania, oznacza prawdziwy kryzys? Być może po prostu w danym momencie naszego życia nie mamy innym nic istotnego do przekazania. A przecież wiadomo, że lepiej jest milczeć niż głosić banały.

Co to jest kryzys twórczy?

Kryzys twórczy jest w pełni subiektywnym i jednoznacznie negatywnym odczuciem. Cierpiąc na kryzys twórczy, mamy wrażenie, że nie jesteśmy w stanie wykonywać żadnych typowo kreatywnych działań. I właściwie to rzeczywiście tak jest. Jednak nie ograniczają nas żadne zewnętrzne bodźce, a jedynie nasze aktualne złe samopoczucie. Bardzo często kryzys twórczy wynikać może z przemęczenia, znudzenia lub nadmiernie niskiej samooceny.

Czy jednak każda niemożność twórczego działania to kryzys? Być może nasz język jest nieco zbyt ubogi? Moim zdaniem brakuje w nim określenia zbliżonego znaczeniowo do kryzysu twórczego, które jednak nie posiadałoby jednoznacznie negatywnego nacechowania. W końcu brak weny nie zawsze jest tragedią.

To prawda, że w ostatnim czasie nie czuję przesadnej potrzeby do twórczej ekspresji. O ile prace plastyczne wykonuję z równie dużym zaangażowaniem co przedtem, to pisać chce mi się znacznie mniej. Nie traktuję jednak tego stanu jako smutnego i zagrażającego moim artystycznym aspiracjom.

Chyba po prostu zdaję sobie sprawę, że z próżnego i Salomon nie naleje. Skoro nie mam o czym pisać, to nie będę. Zamiast tego zajmę się tym, na co w danej chwili mam największą ochotę. Będę się starać bardziej wnikliwie poznawać świat. Chcę się inspirować nowymi sytuacjami, wydarzeniami, ludźmi. Jestem pewna, że dzięki temu uda mi się doświadczyć tak wiele nowego i dobrego, że już niedługo znów odzyskam swoją pisarską kreatywność. Wartościowym źródłem inspiracji mogą być również książki. Teraz czytam Więc myślisz, że jesteś człowiekiem? Książkę możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej. Możecie ją również również znaleźć w księgarni lub bibliotece, a potem przeczytać. Warto.

Kilkakrotnie zetknęłam się z poradą, która brzmiała mniej więcej tak: Jeśli dopadł cię kryzys i tworzenie nowych tekstów staje się dla ciebie kłopotliwe, to nie poddawaj się, pisz. Poprzez swój upór i regularną praktykę z pewnością uda ci się pokonać chwilowy brak weny.

Nie wiem, być może są osoby, którym taki sposób działania odpowiada. Jednak jestem pewna, że w moim przypadku okazałby się on zupełnie chybiony. Staram się być dobra sama dla siebie. Skoro w danej chwili pisanie nie sprawia mi przyjemności, to nie chcę się do niego zmuszać. Teraz zajmę się po prostu fajnym zwykłym życiem. Poczekam do chwili aż twórczy kryzys sam minie. A jeśli nie minie? To trudno, wtedy znajdę sobie inny sposób na to, by dzielić się ze światem, tym co dla mnie ważne i interesujące.

Przeczytajcie też o tym, co to jest alibizm.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.