farba offsetowa

Farba offsetowa do linorytu

Czy wiecie, która farba jest najlepsza do wykonywania linorytów? Teoretycznie istnieje sporo substancji, za pomocą których można wykonywać odbitki graficzne. Jednak moim zdaniem nie każda farba do linorytu właściwie spełnia swoją rolę. Z pewnością w pracowni graficznej nie powinno zabraknąć farby offsetowej. Ja wybieram tę marki Huber. Farby tego rodzaju dobrze sprawdzają się w graficznych technikach druku wypukłego.

Moje doświadczenie związane ze stosowaniem farb drukarskich nie jest małe. Niestety spora część z nich nie spełniła moich oczekiwań. Nie mam na myśli jakichś konkretnych marek farb, ale raczej całe grupy produktów, które moim zdaniem lepiej omijać szerokim łukiem. Nie twierdzę, że nie nadają się one do niczego. Pewnie czasem mogą być spoko. Z pewnością jednak nie są najlepsze do wykonywania linorytów.

Na szczęście istniej również znaczna ilość fajnych farb do linorytu, które mogę bez obaw polecić . Jedną z nich z pewnością jest:

Farba offsetowa

Farba offsetowa jest rodzajem farby olejnej, stosowaną w branży poligraficznej. Zgodnie z tym co sugeruje nazwa, jest ona wykorzystywana przede wszystkim do druku w technice offsetowej. Poza olejami w skład farby offsetowej wchodzą również żywice, rozpuszczalniki, woski i suszki (Co to suszki? Nie mam pojęcia, ale spróbuję to odkryć i przygotować wpis na ten temat.)

farba drukarska, Huber farby

Część wymienionych składników posiada charakter organiczny, inne są mineralne. Proporcje się zmieniają zależnie od upodobań producenta. Miałam okazję wypróbować kilka marek i właściwe nie dostrzegałam większej różnicy pomiędzy jakością poszczególnych produktów. Pomimo to najczęściej wybieram markę Huber. Farby tego producenta są po prostu najbardziej dostępne. Mogę je bez problemów kupić online.

Jednak chcę podkreślić, że farby offsetowe praktycznie wszystkich producentów uważam za równie ok. Farby Huber są dobre tak samo, jak każde inne. No chyba, że te inne farby zdążyły się zestarzeć i zeschnąć. Takich lepiej nie używać. Raz zdarzyło się nawet, że przechowywana dłuższy czas offsetowa farba do linorytu zwyczajnie spleśniała. Musiała mieć chyba w składzie sporo tych bardziej organicznych elementów.

Farba offsetowa w pracowni plastycznej

Gęsta i lepka

Farba offsetowa jest chętnie wykorzystywana przez artystów zainteresowanych tradycyjnymi technikami graficznymi. Jej podstawową zaletą okazuje się bardzo wysoki poziom lepkości i odpowiednia gęstość. To właśnie te cechy sprawiają, że można ją w łatwy sposób rozprowadzić po matrycy linoleum, a w następnej kolejności wykonać odbitkę o w pełni zadowalającej estetyce. Co ważne, prawidłowo nałożona warstwa farby odbije się równomiernie na papierze. Stworzy efekt, który będzie prezentował się w dokładnie taki sposób, jak zostało to zaplanowane przez wprawionego artystę.

Niedroga i wydajna

Od razu przyznam, że to właśnie farba offsetowa jest moim ulubiony rodzajem farby do linorytu. Uważam, że wykonywanie odbitek przy jej pomocy pozwala na uzyskanie najbardziej zadowalających efektów wizualnych. W dodatku jest ona stosunkowo niedroga. Kilogramowa puszka kosztuje od 50 do 80 zł. Poprzednim razem całe opakowanie farby Huber wystarczyło mi na niemal rok dosyć intensywnego użytkowania. Mogę więc śmiało stwierdzić, że jest ona bardzo wydajna, dzięki czemu koszt wykonania jednej odbitki jest niezbyt wysoki.

Co mi się nie podoba

Farba do linorytu śmierdzi

Niestety farba offsetowa posiada też sporo minusów. Przede wszystkim trochę śmierdzi. Kojarzycie ten typowy zapach nowych książek? Pewnie stwierdzicie, że jest on całkiem przyjemny. Jasne, ja też tak uważam. Niestety, gdy ten sam zapach zyskuje wielokrotnie na swej intensywności, to przestaje być miły. Przekształca się w zwyczajny smród. Z pewnością także jego notoryczne wdychanie nie jest zbyt zdrowe.

Jednak bez obaw, tragedii nie ma. Przynajmniej jeśli chodzi o kwestię zapachu. Moim zdaniem tradycyjne malarskie farby olejne posiadają znacznie bardziej uciążliwy zapach, a jednak wiele osób decyduje się na to, by je stosować.

Gdzie kupić farbę offsetową?

farba offsetowa do linorytu

Kolejną wadą farby offsetowej jest stosunkowo mała dostępność. Teoretycznie można ją kupić co najmniej w kilkudziesięciu rozlewniach farb drukarskich i hurtowniach poligraficznych w kraju. Jasne, że można… całą paletę. Zakup jednej puszki okazuje się znacznie bardziej skomplikowany.

Czasem jakiś łaskawca zlituje się i wrzuci na aukcję internetową kilka sztuk farby. Innym razem, któryś ze sklepów plastycznych wprowadzi farbę do swej oferty. Z pewnością jednak nie na długo. Wielokrotnie, gdy już myślałam, że dokonam zakupu upragnionej farby drukarskiej, natrafiałam na przebrzydły tekst:

Towar chwilowo niedostępny 

Taa… chwilowo. Już rok niedostępny.

W momentach desperacji, gdy akurat nie udawało mi się natrafić na żadne normalne źródło farby offsetowej, planowałam zorganizowanie wycieczki do pobliskiej drukarni w celu wyżebrania słoika cennej substancji. Jak na razie jednak nie odważyłam się na ten krok, ale z pewnością lada chwila będę musiała przełamać swoje opory. Na razie jednak udaje mi się zamawiać farbę marki Huber w sklepach online.

Co wy sądzicie o farbie offsetowej? Czy wykorzystujecie ją do tworzenia linorytów? A może wiecie, gdzie można ją obecnie kupić?

A tu możecie przeczytać na temat dłutek do linorytu:
https://linorytem.pl/jakie-dlutko-do-linorytu/ 🙂

13 myśli do „Farba offsetowa do linorytu”

  1. Witam serdecznie, zajmuję się grafiką warsztatową… Ostatnio przyniesiono mi mała tubkę 20ml farbę… tzw. tusz do linorytu… Czy koś może coś więcej o nim opowiedziec??? Spróbowałam i niestety tragedia… Gdy rozprowadzilam na blacie, to właściwie zaraz wszystko miałam na wałku, ale linorytu już nie chciało pokryć. Podzielam zdanie, że najlepsze to farby olejne drukarskie, są drogie, ale warto kupić taką dane niż męczyć się z tuszem do linorytu.

  2. Pewnie chodzi o tusz akrylowy? Też kiedyś próbowałam za jego pomocą odbijać linoryty, jednak szybko sobie odpuściłam 😉 Zaletą farby tego rodzaju jest łatwa zmywalność (np. z wałka) i brak nieprzyjemnego zapachu. Niestety efekty pracy są całkowicie niezadowalające i nawet do próbnych odbitek zupełnie się nie nadaje.
    Eksperymentuję co jakiś czas z kolejnymi rodzajami farb i jak na razie tylko malarską farbę olejną mogę uznać za w miarę dobry zamiennik farby drukarskiej. 🙂

  3. Witaj 🙂 zaczęłam niedawno tworzyć linoryty, i dwa dni temu zrobiłam pierwsze odbitki farbą offsetową, jest bardzo gęsta, ale dobrze kryje i
    charakteryzuje się piękną głęboką czernią (innych kolorów na razie nie mam); pierwsza moją farbą był tusz kalkograficzny Renesans, do druku wklęsłego , polecony mi w sklepie plastycznym, że się nada. Różnice to: 1. Nie kryje tak dobrze jak farba offsetowa, bywają prześwity (co może być zaletą, zależnie od oczekiwanego efektu). 2. Farba offsetowa, której używam (Huber) ma połysk, lekko “świeci” pod światło. 3. Offsetową strasznie cieżko zmyć, chyba tylko rozpuszczalnik pozostaje, próbowałam olejem i mokrymi chusteczkami i w miarę dało radę, ale nie było łatwo.
    Innych faarb jeszcze nie próbowałam. A offsetową kupiłam tu w Warszawie z odbiorem na miejscu: www. technograf.pl
    Pozdrawiam 🙂

      1. Masz rację, obie substancje doskonale nadają się do czyszczenia wałka i matrycy. 🙂
        Jeśli chodzi o naftę, to była ona masowo wykorzystywana w pracowni graficzne na mojej uczelni. Dobrze, że mi o niej przypomniałaś. Natomiast wykorzystywanie benzyny niezbyt mi pasuje. Ona śmierdzi i truje. Nie chciałabym narażać się na częsty kontakt z oparami benzyny. Innych również do tego nie zachęcam. 😉 Natomiast w przypadkach awaryjnych taka benzyna faktycznie świetnie się sprawdzi!
        Dzięki za podpowiedź 😀

  4. Hej, używam aktualnie Encre Taille Douce – Charbonnel. Chociaż ciężko to nazwać używaniem, ponieważ zupełnie sobie nie radzę z użyciem. Jest okropnie twardy i nawet po rozpuszczeniu olejem lnianym (który jest zalecany do rozcieńczenia) nie nadaje się do używania… ktoś może jest w stanie mi coś podpowiedzieć? 🙂

    1. Ja niestety nie miałam nigdy styczności z tą właśnie farbą, więc nie za bardzo jestem w stanie pomóc. A czy farba nie jest po prostu już trochę stara i przez to nadmiernie twarda? W każdym razie życzę powodzenia! 🙂

    1. Super sprawdzają się zwykłe nawilżane chusteczki dla dzieci. Ja za ich pomocą praktycznie zawsze czyszczę wałek oraz matrycę. 🙂 Lepiej nie używać silnych rozpuszczalników chemicznych, bo mogą uszkodzić strukturę gumy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.