sztuka blogowanie

Ewelina Szostakiewicz

ewszostakiewicz@gmail.com

Cześć. Nazywam się Ewelina Szostakiewicz. Linorytem.pl jest niewielką internetową galerią sztuki autorskiej. To właśnie tutaj kupić możesz tworzone przeze mnie linoryty. Dodatkowo na stronie publikuję liczne treści blogowe. Piszę o tematach związanych z twórczością plastyczną i szerzej rozumianą kulturą wizualną. Jeśli choć odrobinę interesuje cię współczesna polska grafika artystyczna, to jestem pewna, że prowadzoną przeze mnie stronę internetową, uznasz za całkiem fajne miejsce.

ewelina szostakiewicz, grafika warsztatowa

Kontakt

Zapraszam do kontaktu osoby zainteresowane współpracą. Chętnie podejmę się zadań związanych z tworzeniem ilustracji do książek, czasopism lub dla portali internetowych. Napisz do mnie także, jeśli jesteś zainteresowały zakupem moich linorytów lub ręcznie robionych książek. Wybrane prace graficzne możesz również zamówić online: SKLEP Z GRAFIKAMI

Jednak pamiętaj, że najbardziej zależy mi na kontakcie z czytelnikami bloga, którzy tak samo jak ja są pasjonatami sztuki. Jeśli więc chcesz zadać mi jakieś pytanie lub podzielić się swoją opinią, to nie zwlekaj dłużej. Czekam na wiadomość: ewszostakiewicz@gmail.com

Ewelina Szostakiewicz – sztuka i blogowanie

Chociaż już dosyć długo jestem pełnoprawną posiadaczką tytułu magistra sztuki, to wciąż mam problem z tym, by nazwać się artystką. Uważam, że określenie to jest odbierane w sposób negatywny. Bycie artystą jest niemal równoznaczne z byciem dziwakiem i lekkoduchem. W zupełności nie zgadzam się z taką opinią, jednak w najmniejszym nawet stopniu nie dziwi mnie jej obecność w naszej kulturze. Osoby tworzące projekty wizualne często za bardzo skupiają się na procesie twórczym, lekceważąc przy tym widza. Nie zdają sobie sprawy, że tworzenie dzieła, które nie znajdzie swojego odbiorcy to czynność pozbawiona sensu. Sytuacja taka doprowadza do powstawania ogromnej przepaści między twórcami i resztą społeczeństwa. Zwykli ludzie nie odnajdują w działaniach współczesnych artystów interesujących propozycji. W związku z tym wielokrotnie zniechęcają się do sztuki. Uznają, że jest ona niezrozumiała i niepotrzebna.

szo szo ewelina szostakiewicz

Bardzo zależy mi na tym, by tworzone przeze mnie linoryty, ilustracje i książki artystyczne okazały się propozycją docenioną przez widzów. Jednak nigdy nie zgodzę się na to, by wykonywać prace, które będą nawet w najmniejszym stopniu niezgodne z moimi wartościami lub posiadanym przeze mnie poczuciem estetyki. Uważam, że współczesna polska sztuka jest w stanie zaproponować rozwiązania, które będą łączyły w sobie wysoką wartość artystyczną oraz formę interesującą dla widza.

Jedną z moich największych pasji jest ręcznie robiona książka. To właśnie ona pozwala mi na to, by praca nad jednym przedmiotem, łączyła w sobie wszystkie interesujące mnie dziedziny sztuki, takie jak rysunek, ilustracja, typografia, a zwłaszcza…

…linoryt

Tworzenie linorytów to dla mnie prawdziwa frajda. Jest to też aktywność mająca pewien związek z wykształceniem, które jakoś udało mi się zdobyć. Zresztą chyba przypadkiem.

ewelina szostakiewicz internetowa galeria sztuki kopia

Gdy inni wytrwale siedzieli z nosem w książkach i twórczo przekopiowywali dostępne treści – magisterki pisali, licencjaty, inżyniery. Gdy starali się, by nowe teksty choć w minimalnym stopniu zachowały pozory logiki i zamiast uczyć się o rzeczach prawdziwie ważnych, próbowali odkryć luki systemu antyplagiatowego, ja ryłam.

Ryłam zawzięcie dnie i noce, aż udało mi się przerżnąć całe dostępne linoleum. Przestałam dopiero, gdy powstały prawdziwe linorytowe góry, piętrzące się w kątach mojego pokoju.

Później całe to gumowe (nie, nie, moje matryce w owym czasie były porządne, wcale nie gumowe, ale lniane. W końcu prawdziwe linoleum ze strzępków lnianych powstaje). pobojowisko zamaszystym ruchem pokryłam czarną smolistą farbą i przygniotłam ciężarem graficznej prasy. Najpierw jednak w odpowiednim momencie podłożyłam papier. Ten w roli. Strasznie się skręcał. Na szczęście efekt końcowy był całkiem przyzwoity. Pozwolił na to, bym w sposób godny opuściła uczelniane mury.

Teraz moja szkolna kariera zakończyła się i mogę tworzyć już tylko to co chcę i jak chcę. Nie zrezygnowałam z możliwości oferowanych przez tradycyjną grafikę warsztatową. Wciąż uważam, że linoryt jest sposobem artystycznej wypowiedzi, który pozwala mi w sposób najbardziej odpowiedni i najbardziej lubiany, zamęczać świat swoją osobą.

Zastanawiasz się, czym tak właściwie jest linoryt. Przeczytasz o tym tutaj: https://linorytem.pl/linoryt-co-to-jest/

Dziękuję za odwiedzenie mojej strony. Ewelina Szostakiewicz

.

.

.

Fajne rzeczy są też na moim Instagramie: