dedykacja w książce

Dedykacje w książkach

Czy tak jak ja uważacie, że najlepszym pomysłem na prezent jest książka? Moim zdaniem ciekawa lektura jako podarunek sprawdzi się zawsze. Z przyjemnością książki wręczam nawet osobom, o których wiem, że czytają rzadko. Robię tak z nadzieją, że mój skromny podarunek stanowić będzie przełom, dzięki któremu niechęć do literatury zmieni się w prawdziwą pasję. Sama książka to jednak trochę za mało. Własnoręcznie stworzona dedykacja potrafi zmienić zwykły „fabryczny” wyrób, jakim jest książka, w przedmiot posiadający cząstkę unikatowej wartości.

Niestety muszę przyznać, że do tej pory straszliwie lekceważyłam sobie wartość odręcznie tworzonych dedykacji. Zwyczajnie nie rozumiałam, że umieszczenie ich w książce może okazać się tak istotne. Dopiero wczoraj, czytając Exlibris Anne Fadiman, dotarłam do zacytowanego poniżej fragmentu i zdałam sobie sprawę, jak wielkim błędem było obdarowywanie innych książkami, pozbawionymi dedykacji lub chociaż zwykłego podpisu.

W odróżnieniu od kartki dołączonej, powiedzmy, do swetra, z którym niebawem zapewne się rozstanie, książka i dedykacja są sobie poślubione na zawsze. Może to być albo wzlot, albo knot.

Dedykacja w książce, jak ją napisać?

dedykacja jak napisać, exlibris

Dzięki informacjom zawartym w książce Exlibris, dowiedziałam się również, gdzie konkretnie powinny być umieszczane dedykacje w książkach. Teoretycznie można by uznać, że notatka tego rodzaju może zostać umiejscowiona gdziekolwiek. W końcu to my, jako jedyni właściciele danego egzemplarza dzieła literackiego, mamy prawo w dowolny sposób zabazgrać wybrane przez siebie kartki. Z drugiej jednak strony istnieją pewne reguły dotyczące tworzenia dedykacji w książkach. Moim zdaniem nie musimy się do nich bezwzględnie stosować, warto jednak byśmy zdawali sprawę z faktu ich obecności.

Treść dedykacji wpisywanych do książek może być dowolna. Oczywiście lepiej powstrzymać się od wypisywania wszelkich bzdur, banałów i nietaktów. Jeśli jednak zadbamy o to, by wykorzystane słowa nie raziły nadmiernie głupotą lub prostactwem, to wszystko będzie ok. Nieco inaczej wygląda kwestia formy dedykacji w książkach. Przyjęło się, że powinny być one umieszczane nie na stronie tytułowej, ale na szmucpaginie.

Szmucpagina, co to jest?

Co to jest szmucpagina? Nie mam pojęcia. Zapewne w taki właśnie sposób określana bywa jedna ze stron standardowo wydanej książki.

Szperając w internecie, trafiłam na pojęcie szmuctytuł. Wydaje mi się, że wyraz ten może stanowić synonim szmucpaginy. Pewności co do tego nie mam. Jeśli jednak rzeczywiście byłaby to prawda, to oznaczałoby, że szmucpaginą nazywana jest kartka znajdująca się w książce bezpośrednio przed kartą tytułową. W takim wypadku szmucpagina składałaby się z jednej strony zawierającej skróconą wersję tytułu książki oraz drugiej całkowicie pustej.

Myślę, że umieszczanie dedykacji na pierwszej stronie karty przedtytułowej to bardzo dobry zwyczaj. Obiecuję, że od dzisiaj nie będę lekceważyć kwestii tworzenia indywidualnych dedykacji w książkach przeznaczonych na prezent dla innych osób. Was również do tego zachęcam.

Poczytajcie również o ilustracjach w książkach.

2 myśli do „Dedykacje w książkach”

    1. Jest dokładnie tak jak piszesz! Kiedyś nie zdawałam sobie sprawy, że taki drobiazg jak dedykacja w książce, może być przez nas odbierany tak bardzo pozytywnie. Teraz już wiem, że warto przywiązywać do nich wagę. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.