czcionka czy font

Czcionka czy font?

Temat, który chcę dzisiaj przedstawić dotyczy słownictwa branżowego, wykorzystywanego przez osoby związane z projektowaniem graficznym. Od razu przyznam, że niezwykle irytuje mnie, namiętnie wykorzystywanie słowa font oraz ignorowanie wyrazu czcionka.

Czym jest font?

Jeśli nie kojarzycie tego wspaniałego wyrazu, chętnie poinformuję, że według dostępnego online Słownika Języka Polskiego PWN font to:

rodzaj pisma dla komputera lub drukarki.

Słowo to oczywiście pochodzi z języka angielskiego, w którym oznacza ni mniej, ni więcej tylko czcionkę. Jako że ten drugi wyraz znany jest w naszym języku już od bardzo dawna, to zdziwić może nieco to nagłe pojawienie się fontu. No, bo po co właściwie zastępujemy jeden prawidłowo funkcjonujący wyraz innym, zupełnie dla nas obcym?

Jedyne racjonalne wytłumaczenie, jakie przyszło mi do głowy to fakt, że być może znaczenie angielskiego słowa font było szersze niż istota rodzimego wyrazu. W związku z czym niejako automatycznie i w sposób w pełni uzasadniony zaczęliśmy wykorzystywać font po to, by w jak najbardziej odpowiedni sposób opisać istniejące w realnym świecie elementy, które wykroczyły swym charakterem poza definicję czcionki.

Czym jest czcionka?

Aby móc ocenić, czy moje przypuszczenie jest zgodne z rzeczywistością, warto poznać również słownikową definicję czcionki. Jej fragment brzmi dokładnie tak:

(…) czcionka komputerowa – zestaw znaków pisarskich dla danego urządzenia lub programu; font.

Jasno więc widać, że czcionka komputerowa i font to synonimy. Oznaczają dokładnie to samo. Mimo to, ogromne ilości wielkich znawców projektowania graficznego uważają, że stosowanie wyrazu czcionka w odniesieniu do komputerowego kroju pisma, jest szalenie haniebne. Nie tylko krytykują takie postępowanie, ale przede wszystkim wyśmiewają je. Uważają, że osoby, które posługują się w pełni poprawnym polskim słowem czcionka, są nie na poziomie lub zwyczajnie głupie. Jednocześnie podkreślają, że:

czcionka jest podstawowym materiałem zecerskim w kształcie prostopadłościanu, którego jedna ze ścian ma odlew dający w druku znak litery, cyfry lub ornamentu.

Jako że w komputerach nie ma żadnych takich prostopadłościanów, to posługiwanie się słowem czcionka w odniesieniu do pisma wirtualnego jest nieprawidłowe.

W pełni zgodziłabym się z tym twierdzeniem, gdyby nie jeden drobiazg. Język nasz dopuszcza istnienie większej ilości znaczeń dla jednego słowa. Fakt, że czcionka jest fizycznie istniejącym przedmiotem wykorzystywanym w poligrafii, wcale nie zabrania być jej również komputerowym krojem pisma. Słowo to ma bowiem kilka znaczeń, które znakomicie mogą funkcjonować obok siebie.

Czcionka komputerowa i font to synonimy.

Alergia na czcionkę występująca wśród osób, dla których projektowanie graficzne nie jest obce, to coś bezsensownego. Jeśli więc masz w zwyczaju uporczywie przekonywać ludzi, by posługiwali się zupełnie zbędnym słowem font, to przestań.

 

A może warto czcionkę i font zastąpić pojęciem krój pisma?

5 myśli do „Czcionka czy font?”

  1. Haha, kolejna wielkadyskusja taknaprawdę o nic. To tak jak sytuacja, gdzie wiele osób twierdzi, że haniebnym jest bycie turystą, a tylko podróżnicy to jedyny słuszny gatunek ludzi 😀 Żenada jak dla mnie.
    Ale każdy hałas jest dobry.

    1. No cóż, każdy ma prawo do swojego zdania. Ja uważam, że troszczenie się o własny język ojczysty nie jest żenujące.

  2. Również nienawidzę tej ,,nowomowy”. Wszelkie ,,targety”, ,,focusowanie” i inne ,,asap-y” nie tylko mnie drażnią, ale wręcz przerażają. Nie wiem, skąd bierze się ta chęć kaleczenia własnego języka. Zauważyłam jednak, że to nie tylko nasza przypadłość. Regularnie koresponduję z pewną chorwacką firmą i oni również posługują się dziwnym, zanglicyzowanym słownictwem, mimo że w ich języku jest mnóstwo odpowiedników. Smutne to trochę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.