introligatorstwo warsztaty, ewelina szostakiewicz

Warsztaty introligatorskie

Nie wiem, czy zauważyliście, ale jestem ogromną fanką literatury. Najczęściej książki po prostu czytam, czasem decyduję się na to, by samodzielnie je tworzyć. Ostatnio miałam również okazję, aby pewną starą książkę reperować. Co więcej działo się to pod czujnym okiem specjalisty zajmującego się introligatorstwem. Jeśli chcecie dowiedzieć się nieco więcej na temat tego, jak przebiegają warsztaty introligatorskie, to czytajcie dalej.

Warsztaty renowacji książki

warsztaty naprawy książki

Już jakiś czas temu wymyśliłam sobie, że chcę brać udział w profesjonalnym szkoleniu, którego tematyka związana będzie z tradycyjnym szyciem książek oraz wykonywaniem opraw zgodnie z obowiązującymi od wieków regułami sztuki introligatorskiej. Tak się jednak złożyło, że w odpowiadającym mi terminie odbywały się wyłącznie warsztaty związane z renowacją książek.

warsztaty introligatorstwo

Uznałam, że w sumie takie zajęcia też mogą być całkiem spoko. Zgłosiłam się i w ubiegłą sobotą udałam się do odległego – 2 godziny drogi i to z przesiadką – Krakowa, by tam uczestniczyć w dwudniowych warsztatach introligatorskich. Nie nazwałabym ich co prawda w pełni profesjonalnymi, ale z pewnością przekraczały swym zakresem poziom podstawowy.

Wstępny, około dwugodzinny wykład teoretyczny odbywał się w super ważnej bibliotece Czartoryskich, chyba Czartoryskich… nie pamiętam.

Był miło, zwłaszcza jeśli lubi się starocie. Ja lubię średnio. Zupełnie się na nich nie znam. Nie jestem w stanie zachwycać się książką po Napoleonie, Radziwiłłach ani Frodo Bagginsie. Jednak pani kustosz prowadząca wykład była bardzo sympatyczna, dzięki czemu mogę uznać spędzony na wykładzie czas, za przyjemny i satysfakcjonujący.

Praktyczna nauka renowacji książek

warsztaty introligatorskie

Dalsza część warsztatów posiadała już w pełni praktyczną formę. Każdy z 6 uczestników spotkania miał za zadanie naprawić uszkodzoną książkę, którą zabrał ze sobą na opisywane warsztaty introligatorskie. Jeśli zdążył, to mógł wykonać nawet dwie operacje.

Na czym dokładnie polegają warsztaty introligatorskie?

Chyba nie da się opisać tego, jak przebiegają typowe warsztaty introligatorskie. Zajęcia mają bardzo zindywidualizowaną, nieschematyczną formę. Ich przebieg zależy przede wszystkim od rodzaju uszkodzeń, jakie posiadają wykorzystywane książki, a także od poziomu zaawansowania i pomysłowości uczestników spotkania.

Ja na przykład wymyśliłam, że chcę, aby moja książka (Chrząszcz w trzcinie Hanny Łochockiej) umieszczona została w specjalnym etui. Część osób reperowała książki szyte inni decydowali się na pracę z książką klejoną. W niektórych przypadkach konieczna była całkowita wymiana okładki, a w pozostałych wystarczyło jedynie odpowiednio zszyć książkę, tak by przytwierdzić poluzowane i wypadające kartki.

warsztaty introligatorskie linorytem.pl

Sposób w jaki przeprowadzone zostały warsztaty pod wieloma względami bardzo mi odpowiadał. W trakcie ich trwania nawet przez chwilę nie czułam się znudzona. W każdym momencie mogłam liczyć na indywidualną pomoc i wsparcie ze strony prowadzącego zajęcia introligatora.

Mogłam również w znacznym stopniu samodzielnie decydować o przeprowadzanych działaniach, dzięki temu uczyłam się wykonywać te czynności, które uznałam za najbardziej istotne i interesujące. Oczywiście warsztaty introligatorskie posiadały też pewne wady. Moim zdaniem nie wynikały one z zaniedbań lub złej woli prowadzącego, ale właśnie z przyjętej formy, w jakiej je przeprowadzano.

Chociaż posiadałam już pewne umiejętności związane z ręcznym wykonywaniem książek, to na samym procesie renowacji nie znałam się wcale. I niestety po aktywnym uczestnictwie w warsztatach wciąż nie mogę stwierdzić, że umiem (chociażby w stopniu podstawowym) naprawiać książki.

szkolenie introligatorskie

Potrafię jedynie zreperować tę jedną konkretną książkę, z którą pracowałam na zajęciach. No i może jeszcze wszystkie te, które uszkodzone są w podobny sposób. Nie znam natomiast żadnych ogólnych zasad dotyczących renowacji książek. Być może takich reguł nie ma, ale tego też nie udało mi się dowiedzieć.

W związku z tym uważam, że fajnie by było, gdyby praca nad renowacją konkretnych książek, poprzedzona została krótką prezentacją najbardziej typowych rodzajów uszkodzeń wraz z możliwymi sposobami ich naprawy. Oczywiście nie jestem kretynką i zdaję sobie sprawę, że w ciągu dwudniowych warsztatów nie byłabym w stanie zdobyć wszystkich potrzebnych umiejętności z dziedziny renowacji książek. Pewnie i po dwu latach nauki wciąż nie umiałabym wszystkiego. Jednak wydaje mi się, że po tak przeprowadzonym wstępnym wykładzie, byłoby mi znacznie łatwiej w okresie późniejszym samodzielnie zdobywać niezbędną wiedzę.

Renowacja książek, czy warto się w to bawić?

nauka introligatorstwa

Pomimo tych kilku krytycznych uwag, które zasygnalizowałam przed chwilą, uważam udział w warsztatach introligatorskich za bardzo pozytywne doświadczenie. Szczerze mogę je polecić wszystkim osobom, które tak jak ja zainteresowane są książką rozumianą jak obiekt – przedmiot rzemieślniczy lub artystyczny. Warsztaty introligatorskie zorganizowane zostały przez Krakowską Szkołę Kaligrafii, Iluminatorstwa & Dziedzin Pokrewnych, a osobą prowadzącą zajęcia był doświadczony introligator Jan Grochocki.

książki renowacja

Na zdjęciach możecie zobaczyć, jak wyglądała moja książka przed naprawą oraz to, jak prezentuje się obecnie. Zwróćcie uwagę, że jej okładka była całkowicie rozerwana i odłączona od reszty książki. W związku z tym okazało się, że jedynym rozsądnym sposobem naprawy będzie wykonanie całkowicie nowej okładki i połączenie jej ze względnie dobrze zachowaną pozostałą częścią książki.

Czego nauczyły mnie warsztaty introligatorskie?

kurs introligatorski

Jako, że posiadałam już doświadczenie związane z samodzielnym wykonywaniem książek, to znałam już część informacji przekazywanych na warsztatach. Jednak muszę przyznać, że w trakcie zajęć pojawiło się całkiem sporo elementów, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Nauczyłam się innego sposobu zszywania składek, dowiedziałam jak można łatwiej łączyć strony książki z oprawą oraz przekonałam się, że nawet znany i ceniony introligator nie umie wykańczać brzegów płótna w rogach okładki tak ładnie jak ja. 😉

renowacja książek

Warsztaty były również okazją do zapoznania grupy bardzo sympatycznych i interesujących osób. Pewnie, gdyby nie mój patologiczny brak umiejętności budowania relacji międzyludzkich, to chociaż z częścią mogłabym zachować kontakt na dłużej.

 

A jako, że Święta Bożego Narodzenia są już tuż tuż, to czas najwyższy pomyśleć o upominkach dla najbliższych. Najlepiej drobne prezenty zrobić samemu. Można też zdecydować się na zakup podarunku slow, eko, minimalist style, czy coś tam podobnego... Jeśli jesteście zainteresowani tego rodzaju tematyką, to zajrzyjcie na blog Naturalnie Niebanalnie Autorka przygotowała krótkie zestawienie kilku propozycji na świąteczne prezenty w wykonaniu polskich twórców i rzemieślników. Wspomniała również o moich linorytach. ;)  http://naturalnieniebanalnie.pl/pomysly-bozonarodzeniowe-prezenty/

6 thoughts on “Warsztaty introligatorskie”

  1. Zawsze podziwiałam introligatorów 🙂 a ja akurat jestem z tych, których zachwycają baardzo stare książki, dlatego czasami wchodzę do antykwariatów pooglądać, pozdrawiam z Krakowa właśnie 🙂

    1. Jeśli interesują Cię stare książki, to mogę Ci szczerze polecić wizytę we wspominanej bibliotece Czartoryskich. Ja co prawda nie byłam w stanie przesadnie zachwycić się pięknem starych książek, ale muszę przyznać, że z historycznego punktu widzenia były to wyjątkowo interesujące przedmioty. Każda książka, którą mogliśmy tam zobaczyć, posiadała swoją niezwykłą historię. 🙂

  2. Bardzo ciekawy tekst.Nie wiedziałam, że są organizowane warsztaty z renowacji książek.Mam kilka starych, dla mnie wartościowych, które darzę sentymentem.Jednej z nich, pogryzionej przez mojego psa, taka renowacja by się przydała 🙂

  3. Musze sie przyznać, że nigdy dużo noe czytałem. Ostatnio jednak mam natchnienie, od kilku miesiecy, i czytam bardzo duzo książek 🙂 już teraz rozumiem tych co tyle czytają i uwielbiają książki 🙂

  4. Bardzo ciekawy wpis, nie miałam pojęcia, że takie warsztaty są nadal organizowane! Jakoś tak ta wszechobecna mechanizacja przyćmiła mój umysł :p

    1. Z pewnością są bardzo niszowe. Myślę, że organizuje je tylko kilka instytucji w kraju, ale wydaje mi się, że tradycyjne zajęcia rzemieślnicze znów stają się nieco bardziej popularne, więc stopniowo takich miejsc może być coraz więcej. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *