co to jest sztuka

Czym tak właściwie jest sztuka?

W tworzonych tekstach niemal zawsze poruszam tematykę związaną z szeroko rozumianą twórczością artystyczną. W związku z tym mogło by się wydawać, że doskonale wiem, co to jest sztuka. Niestety tak nie jest. Ja sama traktuję sztukę po prostu jako język, jako sposób komunikacji z odbiorcą. Jednak doskonale zdaję sobie sprawę, że postępując w ten sposób nieco spłycam problem. W swoim podejściu do sztuki wykluczam pewne jej aspekty, które zwyczajnie nie mieszczą się w przyjętej przeze mnie definicji.

Chociaż zapoznałam się z wieloma definicjami sztuki, to nadal nie do końca rozumiem, czym ona jest. Zresztą, czy jako twórcy ta wiedza jest mi w ogóle potrzeba? Chyba nie. Wydaje mi się jednak, że już same próby zrozumienia znaczenia słowa, którym tak często się posługuję, są dosyć ważne i wartościowe. Dlatego dzisiaj jeszcze raz chciałabym poświęcić chwilę na to, by zastanowić się nad tym, czym jest sztuka.

Co to jest sztuka?

czym jest sztuka

Bez obaw, nie będę analizować wszystkich nudnych definicji, jakie udało mi się wynaleźć w podręcznikach dla superartystów. Może kiedyś, jak już będę mądrzejsza, to zdecyduję się na taki krok. Wtedy po raz kolejny spróbuję się zastanowić nad tym, co to jest sztuka. Teraz jedynie zależy mi na tym, by zwrócić uwagę na pewien aspekt sztuki, który jeszcze niedawno był mi zupełnie obcy.

Trafiłam dzisiaj na tekst, który sprawił, że w sposób nieco inny niż dotychczas spojrzałam na sztukę – zwłaszcza na rolę jaką ona pełni. Oto fragment, który wydal mi się szczególnie interesujący:

(…) zapomnieliśmy, że nie jesteśmy od rozumienia rzeczywistości, lecz tylko od jej wypowiadania – że my, sztuka, jesteśmy rzeczywistością. Sztuka to fakt, a nie komentarz doczepiony do faktu. Nie do nas należy tłumaczenie, wyjaśnianie, systematyzowanie, dowodzenie. Jesteśmy słowem, które stwierdza: to mnie boli – to mnie zachwyca – to lubię – tego nienawidzę – tego pożądam – tego nie chcę (…)

(Źródło cytatu: the-krasnals blog)

Co o tym sądzicie? Czy twórcy zapomnieli o tym, że podstawowym celem ich pracy powinno być przedstawianie rzeczywistości, a nie kreowanie jej? To, że ktoś umie sprawnie wymachiwać pędzlem, albo uroczo bazgrze kredkami, wcale nie znaczy, że się na czymkolwiek innym zna na tyle, by stawiać siebie w pozycji eksperta. A niestety często właśnie tak się dzieje.

ewelina szostakiewicz sztuka

Artyści wizualni chcą stać się liderami społecznych zmian. Czują się zobowiązani do tego, by przewodzić społeczeństwu:

  • Paweł Althamer razem z sąsiadami obsadza dzielnicę drzewami i inną roślinnością. Dzięki temu żyjący w pobliżu ludzie mogą się poznać i zakumplować. No przy okazji wspólnie tworzą przyjemny park.
  • Iza Rutkowska wyrabia wielkie, kanciaste poduchy. Upycha je na podwórkach wrocławskiego Trójkąta. Dzielnicę eufemistycznie uznać można za nieco zaniedbaną. Jej działanie sprawia, że dzieci żyjące w niezbyt godnych pozazdroszczenia warunkach, mogą choć przez chwilę poczuć beztroską radość.
  • Krzysztof Żwirblis organizuje Piazzę – bezinteresowną przestrzeń miejską. Dzięki jego pracy powstaje coś w rodzaju miejskiego placu. Jest to punktu, w którym mieszkańcy danej okolicy mogą się regularnie spotykać, rozmawiać i integrować. Być może poczują więź i pewien rodzaj integracji społecznej.

Nie twierdzę, że intencje, którymi kierowały się wymienione osoby są złe. Jednak czy rzeczywiście zadania jakich się podjęły, powinny być rolą twórcy? Czy w ogóle jest to jeszcze działanie artystyczne? Czy mogę zadawać takie pytania, jeśli nie w pełni rozumiem, co to jest sztuka? Może artyści bezwiednie przekształcili się w pracowników opieki społecznej? W sumie to spoko, z pewnością profesja tego rodzaju jest bardzo wartościowa. Moim zdaniem jest nawet cenniejsza niż bycie twórcą.

Wszystkie wymienione powyżej działania związane są w pewien sposób ze sferą twórczości wizualnej, dlatego ja bez najmniejszych wątpliwości mogę uznać je za sztukę. Skoro jednak swym charakterem tak bardzo wykraczają poza zakres działalności artystycznej rozumianej jako ukazywanie rzeczywistości, to nie dziwią mnie pojawiające się w związku z nimi kontrowersje i niejasności.

Czym sztuka jest dla mnie?

sztuka co to jest

Osobiście jednak bliska jest mi postawa twórcza, która skupia się na ukazywaniu problemów, a nie na ich rozwiązywaniu. Jestem przekonana, że artysta poprzez swoją prace może skłonić ludzi do działania. Wcale nie ma potrzeby, by działał za nich. W końcu z reguły twórcy sztuki nie mają wiedzy ani umiejętności, które pozwoliłby im na prawidłowe postępowanie w obliczu istotnych problemów społecznych. Niby skąd mieliby je mieć, z lekcji rysunku i malowania?

I absolutnie nie chodzi mi o to, że artyści powinni przestać się angażować w ważne społecznie kwestie. Wręcz przeciwnie, niech się angażują i to możliwie najsilniej. Czasem jednak mogliby się zastanowić, czy faktycznie sztuka nie zrobi więcej pozytywnego dla sprawy, jeśli skupi się na tym, by ukazywać problem, zamiast (nieudolnie) go rozwiązywać.

Wciąż nie do końca wiem, co to jest sztuka. Jednak pisząc ten tekst, udało mi się nieco bardziej zrozumieć, jaką sztukę chciałabym tworzyć. Poprzez wizualną formę ukazywać rzeczywistość. I nie chodzi mi o to, że teraz w moich grafikach zawierać się będzie wyłącznie skrajny realizm. Jeśli ktoś tak sądzi, to znaczy, że zupełnie mnie nie zrozumiał.

Przeczytajcie również o tym: Czy artysta powinien zniżać się do poziomu odbiorcy?

4 thoughts on “Czym tak właściwie jest sztuka?”

  1. Jedno jest pewne: „Prawdziwa sztuka krytyk się nie boi”, jednak czy jest w stanie przetrwać krytykę (a w zasadzie hejt) płynący z sieci od osób, które w temacie mają wiedzę wyniesioną z 3 filmów, które 5 minut wcześniej zobaczyły na YT?
    Pozdrawiam

    1. Masz rację 🙂 No chociaż z drugiej stronie nie każdy musi się znać na wszystkim, a już na pewno nie na sztuce. Po mimo to każdy ma prawo do wyrażenia własnej opinii. Ważne jedynie by robić to z szacunkiem dla innych. No i przede wszystkim powinno się zawsze pamiętać, że inne osoby mają również pełne prawo do własnej, być może zupełnie innych poglądów 😉

  2. Hmm, nigdy nie zastanawiałam się dłużej nad tym, czym jest dla mnie sztuka. Ale podoba mi się ta interpretacja – sztuka może i powinna inspirować do dobrych zmian.

  3. Sama nie wiem, co o tym myśleć. Na pewno nie są to złe inicjatywy, ale być może faktycznie jest tak jak mówisz, że ukazanie problemu mogłoby przynieść lepsze rezultaty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *