produkcja papieru, szmaciarz

Produkcja papieru

Czy wiecie, co ma wspólnego produkcja papieru z lnianymi szmatami? Współcześnie nie aż tak wiele. Jednak jeszcze całkiem niedawno przemysł papierniczy był w bezpośredni sposób uzależniony od dostaw starych gaci, podkoszulków i innych elementów garderoby – wszystko jedno jakich, byle lnianych.

Szmaciarz to nie obelga, to profesja

Jakiś czas temu miałam okazję zaznajomić się z literacką twórczością Horsta Bienka. Co najmniej kilka razy w tekstach jego autorstwa (autobiograficznych oraz fabularnych) wspominana jest postać szmaciarza.

Kim jest szmaciarz?

Według Horsta Bienka szmaciarz to człowiek, który zawodowo trudni się zbieraniem starych, niepotrzebnych innym materiałów (oraz zwierzęcych kości). W swej autobiografii: Brzozy i wielkie piece. Dzieciństwo na Górnym Śląsku Bienek wspominał, że w zamian za dostarczenie szmaciarzowi odpowiednich wyrobów tekstylnych, dzieciaki mogły otrzymać drobne upominki, jakieś obrazki, koraliki lub papierowe kwiaty. Motyw szmaciarza pojawił się również w jego najpopularniejszej powieści fabularnej: Pierwsza Polka. Autor nie tłumaczył jednak, po co właściwie szmaciarzowi były potrzebne te wszystkie stare skrawki materiału.

szmaciarz, lniane szmaty
Pierwsza Polka, Horst Bienek

Długo nie mogłam zrozumieć sensu zawodowej działalności szmaciarza. Dopiero niedawno udało mi się odkryć, jaki był cel kolekcjonowania cudzych, starych gaci.

Len a produkcja papieru

Okazało się, że zużyte lniane materiały wykorzystywane były w procesie produkcji papieru. Skąd o tym wiem? Oczywiście również z książki. Tym razem była to: Książka. Najpotężniejszy przedmiot naszych czasów zbadany od deski do deski, napisana przez Keitha Houstona. (Wspominałam już o niej w jednym z poprzednich wpisów: linorytem.pl/internet-i-pismo.)

Lniane szmaty stanowiły jeden z podstawowych składników wytwarzanego w Europie papieru. W pewnym momencie popyt na papier zaczął przewyższać podaż. Produkcja papieru nie mogła się odbywać bez odpowiedniej ilości lnianego materiału. W związku z tym papiernie nie były w stanie realizować wszystkich zamówień. Co prawda pojawienie się w XIII wieku wynalazku jakim był kołowrotek sprawiło, że wzrosła ilość dostępnego lnianego włókna. Mimo to problemy niedoboru lnianych szmat stale rosły. Aby choć trochę je zminimalizować, często organizowano zbiórki starych lnianych łachmanów. Osoby, które zajmowały się ich przeprowadzaniem, nazywane były właśnie szmaciarzami.

Coraz więcej książek

produkcja papieru z azbestu
Książka. Najpotężniejszy przedmiot naszych czasów zbadany od deski do deski, Keith Houston

Pewnie nietrudno się domyślić, że praca szmaciarzy stała się szczególnie ważna od drugiej połowy XV wieku. Wtedy to za sprawą wynalazku Gutenberga produkcja książek na terenie naszego kontynentu stała się niemal masowa. Drukowanie książek za pomocą ruchomej czcionki okazało się zajęciem nieporównywalnie mniej czasochłonnym, niż stosowana do tej pory metoda ręcznego ich przepisywania.

Niestety szybsze tempo pracy drukarzy jeszcze bardzie uwydatniło problemy przemysłu papierniczego. Starano się w miarę możliwości zwiększyć ilość wytwarzanego papieru, jednak przez długi czas nie potrafiono uniezależnić procesu produkcyjnego od dostaw lnianego surowca. Szmaciarze z całych sił starali się nadążyć z dostawą odpowiedniej ilości materiałów.

Legenda głosi, że wytwórcy papieru nie cofnęli się nawet przed wykorzystaniem pochodzącej z czasów starożytnego Egiptu masy papirusowo-lnianej, która pierwotnie stanowiła element sarkofagów. Nie wiem, czy jest to prawda. Z pewnością jednak w połowie dziewiętnastego wieku Chelsea Manufacturing Company – amerykańska wytwórnia papieru z Greeneville w Connecticut, oficjalnie przyznawała się do takiego postępowania.

Na szczęście już kilkanaście lat później inna papiernia z USA – Stanwood&Tower rozpoczęła produkcję papieru, w którym len zastąpiony został pulpą drzewną. Dzięki temu rozwiązaniu przemysł papierniczy stopniowo uniezależnił się od dostaw starych lnianych gaci. Wbrew pozorom był to jednak dosyć powolny proces.

Wspominany na początku tekstu Horst Bienek pisał w swych opartych na motywach autobiograficznych książkach, że w czasach jego dzieciństwa, które przypadało na okres przed rozpoczęciem II Wojny Światowej, miał okazję poznać prawdziwego szmaciarza. Wędrował on od miasta do miasta po to, by zebrać możliwie dużą ilość starych łachmanów. W pewnym momencie człowiek ten zmarł i na jego miejsce nie pojawił się nikt nowy. Stopniowo zawód odszedł w zapomnienie.

Jednak nie oznacza to, że współcześnie zupełnie zaprzestano wytwarzać papier ze szmat. Co więcej, to właśnie papier, w którego składzie znajdują się rozdrobnione kawałki materiału, uznawany jest za najbardziej szlachetny i wytrzymały. 

3 thoughts on “Produkcja papieru”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *