linoryty

Linoryty

Ewelina Szostakiewicz – portfolio linorytu

Witajcie. Postanowiłam stworzyć oddzielny dział, w którym prezentować będę wyłącznie wykonywane przez siebie linoryty. To właśnie tutaj możecie zapoznać się z estetyką typową dla tradycyjnych technik graficznych. Mam nadzieję, że przedstawione prace wzbudzą wasze zainteresowanie, a być może nawet zachęcą was do własnej twórczej aktywności.

ewelina szostakiewicz smutek
Portret – bez nazwy, 2016 rok, 15 x 15 cm

 

 

linorytem.pl ilustracja bez nazwy
Kompozycja abstrakcyjna – bez nazwy, 2016 rok, 21 x 29,7 cm

 

 

ewelina szostakiewicz portret dziewczyny
portret – bez nazwy, 2016 rok, 21 x 29,7 cm

 

 

ewelina szostakiewicz ilustracja domy
Domy, 2015 rok, 15 x 15 cm

Linoryty – dlaczego je robię?

Wykonywanie linorytów to całkiem fajna sprawa, dla mnie prawdziwa frajda. Jest to też aktywność mająca pewien związek z wykształceniem, które jakoś udało mi się zdobyć. Zresztą chyba przypadkiem.

Gdy inni wytrwale siedzieli z nosem w książkach i twórczo przekopiowywali dostępne treści – magisterki pisali, licencjaty, inżyniery. Gdy starali się, by nowe teksty choć w minimalnym stopniu zachowały pozory logiki i zamiast uczyć się o rzeczach prawdziwie ważnych, próbowali odkryć luki systemu antyplagiatowego, ja ryłam.

Ryłam zawzięcie dnie i noce, aż udało mi się przerżnąć całe dostępne linoleum. Przestałam dopiero, gdy powstały prawdziwe matrycowe góry, piętrzące się w kątach mojego pokoju.

Linorytem ewelina szostakiewicz autoportret
Autoportret, 2016 rok, 30 x 24 cm

 

 

ewelina szostakiewicz linoryty współczesne
fragment serii Figielek, 2011 rok, 15 x 15 cm

 

 

Linoryty słonie
fragment serii Figielek, 2011 rok, 15 x 15 cm

Później całe to gumowe (nie, nie, moje matryce w owym czasie były porządne, wcale nie gumowe, ale lniane. W końcu prawdziwe linoleum ze strzępków lnianych powstaje… Teraz nastały złe czasy i mam już tylko tani gumolit.) pobojowisko zamaszystym ruchem pokryłam czarną smolistą farbą i przygniotłam ciężarem graficznej prasy. Najpierw jednak w odpowiednim momencie podłożyłam papier. Ten w roli. Strasznie się skręcał. Na szczęście efekt końcowy był całkiem przyzwoity. Pozwolił na to, bym w sposób godny opuściła uczelniane mury…

…i nadal tworzyła linoryty

Teraz moja szkolna kariera zakończyła się i mogę tworzyć już tylko to co chcę i jak chcę. Nie zrezygnowałam z możliwości oferowanych przez tradycyjną grafikę warsztatową. Wciąż uważam, że linoryt jest dziedziną artystycznej wypowiedzi, która pozwala mi w sposób najbardziej odpowiedni, najbardziej lubiany i zwyczajnie mi bliski, zamęczać świat swoją osobą.

linorytem.pl portret kwiat
portret z kwiatem, 2017 rok, 42 x 29,7 cm

Jeśli również uważasz, że linoryty są spoko, to możesz brać ze mnie przykład i stworzyć własne dzieła. Możesz też kupić coś mojego. Przede wszystkim jednak zaglądaj częściej na mój blog o sztuce, gdzie staram się możliwie często publikować interesujące treści związane z twórczością artystyczną, kulturą i takimi tam.

szoszo.pl linoryty ilustracja
Kompozycja, 2015 rok, 15 x 15 cm

 

 

ilustracja auto
Kompozycja z kołem, 2015 rok, 15 x 15 cm

 

 

sowy linoryty
Fragment serii Figielek, 2011 rok, 15 x 15 cm

 

 

linoryt sowa
Sowa, 2016 rok, 15 x 15 cm

 

 

linoryty żurawie ewelina szostakieicz
Żurawie, 2017 rok, 50 x 70 cm

 

 

zając ewelina szostakiewicz
Fragment serii Figielek, 2016 rok, 15 x 15 cm

 

 

linoryty kurczaki
Fragment serii Figielek, 2016 rok, 15 x 15 cm

 

 

ewelina szostakiewicz współczesna polska ilustracja
Emocje, 2016 rok, 15 x 15 cm

 

 

ewelina szostakiewicz przyjaźń
Dwie dziewczyny, 2017 rok, 21 x 29, 7 cm

 

 

ewelina szostakiewicz linoryty ilustracja
Prosiak, 2016 rok, 21 x 29,7 cm

 

 

ewelina szostakiewicz linoryt domy
To Slovensko!, 2016 rok, 21 x 29,7

 

 

ewelina szostakiewicz lino
To ťa baví? (Śmieszy cię to?) , 2016 rok, 21 x 29,7 cm

Możesz też zerknąć na dział, w którym prezentują moją twórczość introligatorską: http://linorytem.pl/ksiazka-artystyczna-introligatorstwo/