internet

Internet czy pismo – co jest gorsze?

Czy zastanawialiście się, jaki wpływ na nasze społeczeństwo ma oplatająca nas globalna internetowa sieć? Z pewnością tak i to już nie raz. W końcu to banalny i szalenie oklepany temat. Trudno. Poświęćcie chwilę i zróbcie to jeszcze raz.

Czy potraficie w sposób konkretny i precyzyjny określić, czym jest Internet?

Ja tego nie umiem. Nie wiem nawet czym jest prąd i co on takiego robi, że mój komputer działa. I kto tak właściwie czerpie zyski z mojej comiesięcznej opłaty za dostęp do sieci? Chociaż Internet w naszym kraju pojawił się już ponad 25 lat temu, to wciąż jeszcze dla wielu spośród nas jest on tzw. nowym medium – wynalazkiem nie do końca znanym i nie w pełni zrozumiałym. Obawiamy się go i często zarzucamy my liczne złe cech. Czy słusznie?

Chyba nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Warto jednak chociaż spróbować przeanalizować najczęściej podkreślane negatywne kwestie. Być może nie są one bezpodstawne. W końcu to właśnie Internet sprawił, że mniej chętnie sięgamy po wartościową literaturę. Biblioteki i księgarnie omijamy szerokim łukiem, w końcu wszystko da się ściągnąć z sieci. To Internet jest winny ogólnemu obniżeniu poziomu naszej kultury, umiejętności społecznych, empatii i relacji między ludzkich. To za jego sprawą nie radzimy sobie w życiu osobistym oraz zawodowym… No może nie wszyscy, ale kilka osób by się znalazło.

Internet zrobił z nas przygłupich socjopatów.

Serio. Już nawet mityczny egipski król Tamuz twierdził, że:

Ten wynalazek niepamięć w duszach ludzkich posieje, bo człowiek, który się tego wyuczy przestanie ćwiczyć pamięć; zaufa pismu i będzie sobie przypominał wszystko z zewnątrz, ze znaków obcych jego istocie, a nie z własnego wnętrza z siebie samego.

Widzicie, już starożytny król egipski poznał się na wadach Internetu! Nie, zaraz. On tego nie pisał o sieci internetowej. Musiał mieć na myśli coś innego. Ale co?

Pismo.

Chodziło mu o wynalazek, jakim były literki i powstający za ich sprawą tekst. Ludzie bali się słowa pisanego, tak jak teraz obawiają się nowych technologii i elektronicznych wynalazków. Czy słusznie?

No nie wiem. Mam nadzieję, że nie. Skoro przerażający wynalazek, jakim było pismo, okazał się całkiem spoko, to może i z Internetem nie będzie źle. W gruncie rzeczy oba wspominane elementy kultury są do siebie niezwykle podobne. Stworzone zostały w niemal identycznym celu. Mają za zadanie ułatwić procesy komunikacyjne między ludźmi, a przy okazji mogą wspomóc naszą zawodną pamięć.

I tak sobie myślę, że chyba Internetu nie watro się obawiać. W końcu to tylko narzędzie i jedynie od nas zależy jak je wykorzystamy. No, ale to też banał i wszyscy o tym wiecie.

Ps. Ale kamerki w waszych laptopach i tak szczelnie zaklejcie. Lepiej nie kusić losu. 😉

 

A cytowany fragment pochodzi z książki napisanej przez Keith Houston: Książka. Najpotężniejszy przedmiot naszych czasów zbadany od deski do deski.

Z pewnością jeszcze nieraz będę wspominać o niej w kolejnych wpisach, bo wyjątkowo przypadła mi do gustu.

3 thoughts on “Internet czy pismo – co jest gorsze?”

  1. Rzeczywiście, wynalazkiem na miarę pisma i druku jest właśnie internet. A z tym pytaniem o internet to wcale nie tak prosta sprawa. Kilka lat zastrzeliła mnie tym pytaniem własna babcia 😉

  2. Powiem ci szczerze, że wolę nie zagłębiać się w to czym jest internet. Bo po dłuższym namyśleniu się jedyne skojarzenie to „czarna dziura”. Jednak jestem zdania, że zamiast bać się „nowego” lepiej jest najpierw je poznać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *