budowlanka

Grafika warsztatowa a budowlanka

Budowlanka i sztuka to z pozoru bardzo odległe dziedziny aktywności człowieka. Cz może jednak mają one ze sobą coś wspólnego? Być może nie zwróciliście uwagi na to, jak wiele materiałów typowo budowlanych jest wykorzystywanych w pracowniach artystycznych. Jednym z nich jest linoleum.

Chociaż tradycyjne techniki graficzne nie cieszą się zbyt dużą popularnością, to linoryt wciąż chętnie jest wykorzystywany przez współczesnych artystów. Oczywiście rozwój technologii sprawił, że możliwości oferowane przez twórców cyfrowych są zazwyczaj o wiele bardziej racjonalne ekonomicznie. Mimo to nie wszyscy artyści rezygnują z tradycyjnej pracy warsztatowej.

Istnieje spora nisza, w której twórcy wykorzystujący możliwości grafiki tradycyjnej, doskonale się odnajdują. Co więcej, okazuje się, że często posługują się nią osoby, zajmujące się tworzeniem tzw. sztuki użytkowej. Linorytowe odbitki nie znajdują się więc wyłącznie w galeryjnych i muzealnych salach. Zdobią również stosowane powszechnie przedmioty codziennego użytku np. ubrania i elementy wystroju wnętrz.

Co warto wiedzieć o linorycie?

Jak powszechnie wiadomo, tworzenie linorytu polega na wycinaniu wybranych wzorów w kawałku linoleum. Następnie pokrywa się stworzoną matrycę farbą drukarską i odciska ją na papierze lub innym odpowiednim materiale.

Budowlanka i sztuka

Linoleum jest stosunkowo młodym wynalazkiem. Jest to materiał produkowany przy użyciu naturalnych składników takich jak olej i włókna lniane. Powstało w XIX wieku. Oczywiście wymyślono go nie po to, by wielcy artyści mogli w nowatorski sposób urzeczywistniać swe twórcze idee. Stworzony został, jako produkt służący do prac wykończeniowych w budownictwie. Twórcom linoleum pewnie nawet do głowy nie przyszło, że jacyś dziwni ludzie zechcą stosować ich wynalazek w celach artystycznych. Okazało się jednak, że budowlanka i sztuka mogą z powodzeniem korzystać z tego samego materiału.

Współcześnie  nie jest łatwo zetknąć się z prawdziwym linoleum. Ten wartościowy materiał organicznego pochodzenia został prawie całkowicie zastąpiony przez sztuczne wykładziny PCV. Niestety zarówno budowlanka jak i sztuka niepowinny tego faktu uznać za zaletę. Wspomniane tworzywo sztuczne spisuje się dużo gorzej zarówno w roli wykładziny podłogowej, jak też w charakterze matrycy graficznej.

Twórcy linorytów coraz częściej borykają się z kłopotami w zdobyciu odpowiedniego materiału na matrycę. Dzieje się tak, ponieważ maleje zapotrzebowanie na produkcję linoleum dla branży remontowo-budowlanej, a wytwarzanie materiałów tylko ze względu na działalność artystyczną okazuje się finansowo nieopłacalne. Być może za niedługo linoleum, a nawet jego sztuczne odpowiedniki, staną się całkowicie niedostępne. Oczywiście chciałabym, aby budowlanka stopniowo znów skierowała swoje zainteresowanie w stronę linoleum. Jednak sądzę, że jest to mało prawdopodobne.

W związku z tym warto się zastanowić:

Czy można tworzyć linoryty bez wykorzystania linoleum (lub pcv)?

Moim zdaniem nie jest to możliwe. Nie uważam jednak, żeby był to istotny problem. Jestem przekonana, że pomysłowi, zdolni artyści zawsze będą w stanie znaleźć odpowiednie środki twórczej ekspresji. Współczesna polska sztuka udowadnia,  że istnieje niezliczona ilość sposobów na to, by w interesujący sposób wykorzystywać swój twórczy potencjał.

Chcesz dowiedzieć się więcej na tema tego, co to jest linoryt? http://linorytem.pl/co-to-jest-linoryt/

3 thoughts on “Grafika warsztatowa a budowlanka”

  1. Artysta zawsze znajdzie wyjście z sytuacji, zdolne umysły na pewno w razie „w” znajdą „zamienniki”. 🙂 Jednakże sztuka faktycznie fajna, już gdzieś o tym słyszałam. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *