brzydkie śląskie miasta

Brzydkie śląskie miasta

Czy byliście kiedyś na Śląsku? Mieliście okazję poznać tutejsze miejscowości, ich architekturę oraz specyficzną atmosferę? Brzydkie śląskie miasta z pewnością nie są miejscem, które wybiera się za cel wakacyjnych podróży lub innych turystycznych wyjazdów. W końcu każdy wie, że tutaj drzewa są co najwyżej z plastiku, a zimą dzieciaki zamiast ze śniegu lepią bałwany z węglowego pyłu.

Kilka lat temu spędzałam lato w pewnej słowackiej ekowiosce. Poza mną było tam również sporo osób z innych krajów europejskich oraz jeszcze jedna Polka. W trakcie rozmowy z sympatyczną dziewczyną z Hiszpanii zaproponowałam, że jeśli tylko ma ochotę, to może mnie odwiedzić w Polsce. Nigdy wcześniej nie była w naszym kraju. Oczywiście do spotkania miałoby dojść w Gliwicach, ponieważ to właśnie stąd pochodzę i tutaj mieszkam. Dziewczyna bardzo ucieszyła się z propozycji. Co prawda w końcu z zaplanowanych odwiedzin nic nie wyszło. Po prostu nasza znajomość po zakończeniu lata w naturalny sposób urwała się.

Omijajcie brzydkie śląskie miasta i obskurne miasteczka

Pamiętam jednak bardzo dobrze reakcję drugiej towarzyszącej nam Polki. Dziewczyna, którą na potrzeby tego tekstu nazwę Martą, stwierdziła, że nie chce aby cudzoziemcy odwiedzający nasz kraj przyjeżdżali akurat do Gliwic. W końcu brzydkie śląskie miasta nie nadają się do tego by reprezentować Polskę.

No cóż. Przyznam, że poczułam się nieco urażona, gdy usłyszałam tak negatywną opinię na temat mojego regionu. Jednak jakoś bardzo mnie to nie zdziwiło. W końcu wiem, że śląskie miasta nie są uznawane za chlubę kraju. Postanowiłam jednak dopytać, co takiego wstrętnego jest w Gliwicach, że powinnam się ich wstydzić? Marta stwierdziła mniej więcej coś takiego:

Raz przejeżdżałam pociągiem przez Katowice. Miałam tam przesiadkę. Dworzec był smutny i nieprzyjemny. Teraz wiem, że śląskie miasta są beznadziejne.

Oj, Martusiu, Martusiu…

Ja lubię moje miasto. Uważam, że Gliwice są całkiem miłym i ładnym miejscem. Oczywiście miasto nie posiada niemal żadnych typowo turystycznych atrakcji, dlatego nikogo nie namawiam, by spędzał tu swój urlop. Rozumiem jednak, że o gustach się nie dyskutuje i innym osobom mogą się one zwyczajnie nie podobać. Jednak zanim zacznie się głosić publicznie negatywną opinię, warto najpierw samemu odwiedzić to moje brzydkie śląskie miasto. Zresztą zawsze lepiej oceniać dany temat dopiero wtedy, gdy samodzielnie się go pozna. Każdy kto o to nie zadba, powinien czuć się osobiście odpowiedzialny za rozprzestrzenianie krzywdzących i niesprawiedliwych stereotypów.

A gdzie wy mieszkacie? Uważacie swoje miasta i miasteczka za ładne i warte odwiedzenia?

Poznajcie również ten tekst: http://linorytem.pl/kurator-z-zagranicy/

13 thoughts on “Brzydkie śląskie miasta”

  1. Chodzą takie opinie o śląsku….ale kompletnie nie znam tych rejonów mieszkam i pochodzę z pomorza, więc mogę powiedzieć że tu jest super i nie zamieniłabym tego miejsca na inne:)

    1. No tak, z Pomorzem też bywa zabawnie. Większość osób myli Pomorze z wybrzeżem i bardzo się dziwi, że tereny te nie dotyczą wyłącznie skrawka ziemi zaraz przy Bałtyku. Na przykład z takiej Bydgoszczy, która również znajduje się na Pomorzu do najbliższej morskiej plaży jest jeszcze bardzo daleko. 😉

  2. Stereotypy ciężko jest wyplenić. W każdym miejscu można znaleźć coś pięknego, tylko trzeba być gotowym na szukanie. Wiem coś o tym, bo moja rodzinna Łódź też przez całe lata miała dopisek „Nic ciekawego, tylko szarość i Piotrkowska”. Teraz się to zmienia.
    Na Śląsku bardzo dawno nie byłem, a w Gliwicach nigdy. Miałem znajomych w Katowicach i Chorzowie, ale pewnie każde śląskie miasto ma swoją specyfikę i nie można porównywać ich zbytnio…

    1. Niedawno przeczytałam w książce „Wanna z kolumnadą”, że Łódź „to jest potencjalnie najpiękniejsze miasto w Polsce”. Myślę, że jakby tylko troszkę nad nim popracować, to faktycznie mogłoby się takim stać. 🙂

  3. Kiedy jeździ się po świecie to widać wiele naprawdę brzydkich, biednych i smutnych miast. Ale ich mieszkańcy są z nich naprawdę dumni. Tylko my Polacy wstydzimy się tego, co jest naprawdę fajne i klimatyczne (celowo nie piszę ładne). Śląsk jest ciekawym miejscem, ma do zaoferowania naprawdę wiele. I jestem pewna, że wielu obcokrajowców zachwyciło by się Gliwicami. Marta chyba nie wiedziała do końca co mówi…

    1. Myślę, że nie dotyczy to tylko Polaków. Wszędzie znajdą się ludzi, którym wydaje się, że „trawa u sąsiada jest bardziej zielona”. Ale warto zwracać na to uwagę i chociaż starać się nie myśleć w taki sposób. Dzięki za komentarz. 🙂

  4. Uwielbiam śląskie brzydkie miasteczka. Cały czas mam w planach poważną wyprawę z aparatem fotograficznym. Wiem, że to klimaty, w które jako fotografa mnie interesują bardzo. Dziennikarsko znowu pociągają mnie ludzie i ich małe historie. W tym roku miałem tylko jedną wyprawę na Śląsk, ale miałem tyle roboty z zamówionym reportażem, że swoje tematy nie miałem się czasu zabrać. Ale nie uciekną.
    Na pocieszenie na mój Poznań też ciągle narzekam, ale kocham to nudno-mieszczańskie miasto.

  5. Witamy sąsiadkę! Mieszkamy pod Gliwicami, natomiast w Gliwicach pracujemy 🙂 Miasto jest super, jedno z najładniejszych na śląsku. My to w ogóle kochamy nasze województwo! Jest tutaj przecież masa atrakcji – piękny, Katowicki Nikiszowiec, nowe rewelacyjne Muzeum Śląskie i okolice Spodka, kopalnia Guido w Zabrzu, sztolnia w Tarnowskich Górach, zamki (Ogrodzieniec, Pszczyna, Pławniowice) i tak długo by wymieniać… 🙂 Nie wyobrażamy sobie mieszkać gdzie indziej!

    1. Jak to miło, że trafili do mnie sąsiedzi. Pozdrawiam serdecznie. Na pewno czasem też będę zaglądać na waszego bloga. Uwielbiam takie podróżnicze klimaty! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *